Nowa usługa z Redmond ma przypominać właśnie rozwiązania stosowane w Spotify, nie wiadomo jednak jeszcze, jaki model biznesowy zostanie w niej zastosowany. Spotify pozwala użytkownikom wysłuchać pół godziny muzyki dostarczanej przez strumieniowe technologie, pod warunkiem, że wysłuchają około minuty reklamy – a jeśli nie chcą słuchać reklam, muszą zapłacić miesięczny abonament. Najprawdopodobniej analogiczne rozwiązanie może być zastosowane również przez Microsoft, choć jak powiedział Bale, „(…) na razie przyglądamy się temu jak inni zbudowali swoje modele biznesowe i próbujemy wybrać z tego to, co mogłoby być najlepsze tak dla klienta, jak i dla Microsoftu”.
Wiele wskazuje na to, że oprócz portalu MSN, medium nowej usługi ma być też konsola Xbox 360, która dzięki temu stanie się multimedialnym centrum rozrywki w domu. Już teraz użytkownicy Xboksa mogą kupować w internetowym sklepie gry i filmy – dołączenie do tego muzyki jest naturalnym krokiem w rozwoju tej platformy.
Microsoft zamierza też integrować swoją usługę z odtwarzaczem muzycznym Zune. Jak stwierdził Bale, doświadczenie zdobyte przy rozwoju Zune zostało wykorzystane w trakcie prac nad nową usługą. Nie ujawnił jednak, jak dokładnie ma to działać – czyżby Zune miało zyskać możliwość przekształcania przesyłanych strumieniowo mediów w odrębne pliki?
Specjaliści z branży oceniają, że wejście Microsoftu na rynek strumieniowej muzyki przyniesie mu „element skali”, dotychczas nieznany. Na rynku tym do tej pory konkurowali niewielcy gracze, tacy jak np. popularna w Stanach Zjednoczonych Pandora, czy np. polskie radio internetowe Open.FM. Redmond dostarczając pakiet pionowo zintegrowanych rozwiązań użytkownikom, którzy w zdecydowanej większości korzystają z jego systemu operacyjnego, może w dużym stopniu zakończyć kwestię fonograficznego piractwa.
Przeprowadzone przez „The Guardian” badania pokazały bowiem, że czasy wymiany plików między młodymi użytkownikami Sieci odchodzą powoli do lamusa. 65% nastolatków (14-18 lat) w Wielkiej Brytanii korzysta regularnie z serwisów udostępniających strumieniowo muzykę, zaś 31% robi to codziennie. Jednocześnie jedynie 26% przyznaje się do pozyskiwania jej z sieci P2P – podczas gdy w grudniu 2007 roku miłośników piractwa było aż 42%.
Być może nie jest tak, że ci wszyscy miłośnicy strumieniowej muzyki rzucą się nagle do kupowania płyt CD – ale jak stwierdził Steve Purdham, dyrektor generalny firmy We7, „można im sprzedać wiele dodatków: bilety na koncerty czy koszulki z logo ulubionego zespołu”. W połączeniu z modelem abonamentowym może to okazać się świetnym źródłem dochodów – źródłem które może teraz w dużym stopniu zasilić Microsoft.
Źródło: TheGuardian.co.uk, VentureBeat.com
Ładowanie



Dyskusja
dodaj komentarz